Sobotanoc

Wczoraj w nocy sąsiedzi z parteru urządzili sobie IMPRĘ. Taką z gatunku „darcie mord, tamtamy i brzęk tłuczonych butelek”. W pewnym momencie usłyszałem jak jeden z yteligentuf zaczął coś perorować: „(…) kurwa (…) kurwa no (…) kurwa (…)” [wyciąłem fragmenty nieistotne, zresztą bardzo krótkie]

Trochę po północy nadeszła tak-jakby-burza. Lunął deszcz i na chwilę darcie mord ustało. Deszcz przestał padać i darcie mord, tamtamy i brzęk tłuczonych butelek powróciły. Trochę potem znów spadł deszcz i znów na chwilę się uciszyło.

Podejrzewam, że nie mogę w takiej sytuacji powiedzieć „Boże! Widzisz to i nie grzmisz?” :>

Update: czas na śniadanie ;) A potem freeciv! Chyba znów się uzależniłem…

8 uwag do wpisu “Sobotanoc

  1. Huh, niezle… Nie ma to jak mili sasiedzi :/

    A co do cytatu z ynteligenta – w jakim ja bylam szoku jak w piatek 2 razy sobie bluzgnales! ;-)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s