Kronika zaiste paranoika

Za oknem widać tęczę. Niestety, obawiam się, że nie przemawiam w Auschwitzu, więc nie ma to znaczenia.

Ale przejdźmy do meritum. Wczoraj leżąc w łóżku i próbując zasnąć, usłyszałem dochodzący zza okna bardzo wyraźny i podejrzanie głośny dźwięk silników odrzutowca pasażerskiego. Józefów to nie jest okolica niskich przelotów samolotów (gdzieś tam kilka km nad głową to i latają). Nagla nabrałem przekonania, że ten samolot zaraz się rozbije i z rosnącym napięciem wyczekiwałem jakiegoś grzmotu. Naprawdę gorąco mi się zrobiło kiedy zza okna doleciał churgot. Dopiero po chwili uświadomiłem sobie, że to pociąg. Niedługo potem samolot ucichł i można było się uspokoić.

Póki co nie słyszałem o żadnej katastrofie w pobliżu Wszawy….

Lonely heart

Jakiś czas temu zespół Yes śpiewał, że owner of a lonely heart jest lepszy niż owner of a broken heart. Jak na tym tle plasuje się owner of a frustrated heart?

Przypomnę: frustracja to, w największym skrócie (i trochę niedokładnie), dysonans między chęciami a możliwościami.

Spill chucker

„Me spell chucker work grate. Need grandma chicken.” — yakkoj@netscape.net

Sprawdzanie gramatyki to zaiste przydatna rzecz. Sęk w tym, że badania specjalistów od sztucznej intelignecji, trwające około 40 lat, niewiele w tym względzie dały. Trochę teorii i praktyczne zero praktycznych implementacji. A co dopiero by to było sprawdzanie semantyki! „Na pewno chciłeś/aś to napisać?” A najlepiej w postaci gadającego spinacza do papieru ;)

W tym tygodniu będzie tylko jeden piątek…

…i będzie on w czwartek. Rektor PW wydał rozporządzenie, że w drugi piątek (ten w piątek) zajęcia są odwołane do 16, czyli dla mnie oznacza to wolne całkowicie.

A jeszcze wczoraj zastanawiałem się, co niby miał oznaczać list z firmowego intranetu informujący, że 26.05 jest „dniem wolnym ustanowionym przez zarząd”.

Czy ktokolwiek widział kiedykolwiek podobne perturbacje związane z wizytą głowy jakiegokolwiek innego państwa?

/me kręci głową z dezaprobatą