Kronika zaiste paranoika

Za oknem widać tęczę. Niestety, obawiam się, że nie przemawiam w Auschwitzu, więc nie ma to znaczenia.

Ale przejdźmy do meritum. Wczoraj leżąc w łóżku i próbując zasnąć, usłyszałem dochodzący zza okna bardzo wyraźny i podejrzanie głośny dźwięk silników odrzutowca pasażerskiego. Józefów to nie jest okolica niskich przelotów samolotów (gdzieś tam kilka km nad głową to i latają). Nagla nabrałem przekonania, że ten samolot zaraz się rozbije i z rosnącym napięciem wyczekiwałem jakiegoś grzmotu. Naprawdę gorąco mi się zrobiło kiedy zza okna doleciał churgot. Dopiero po chwili uświadomiłem sobie, że to pociąg. Niedługo potem samolot ucichł i można było się uspokoić.

Póki co nie słyszałem o żadnej katastrofie w pobliżu Wszawy….

3 uwagi do wpisu “Kronika zaiste paranoika

  1. To moze i byl pociag, ale co jakis czas rzeczywiscie przelatuje tendy samolot baardzo nisko i cholera go wie skad sie tu bierze. Sam sie pare razu podobnie przestraszylem ;]

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s