Mówcie mi Drakul

Dochodzi północ, a ja dopiero teraz zaczynam odczuwać energię do działania.

Poza tym: nie lubię nadmiaru światła; moja ulubiona pogoda to wilgotna szaruga (a co za tym idzie, ulubiona pora roku to jesień, nawet z zimą ostatnio wygrywa); lubię przechadzki wieczorem lub nocą [żeby tylko było to tak bezpieczne… ;)]. Całość obrazu psuje tylko to, że staram się być wegetarianinem i nie mam awersji do czosnku (niektórzy uważają, że lubię wcinać czosnek ot tak, bez obróbki – ale nic z tych rzeczy), za to tytuł Trutki Na Jezuchy u nas w domu przysługuje majonezowi ;)

13 uwag do wpisu “Mówcie mi Drakul

  1. Czasem tak jem, np.

    2 jajka na twardo, przekrojone na pol, polane majonezem (obowiazkowo Hellmann’s Babuni), posypane szczypiorkiem, a obok pomidorki w plasterkach posypane drobno pokrojonym zabkiem czosnku, a do tego chlebek z maselkiem… MIAU!

    Polubienie

  2. Hehehe, wydalo sie ;)

    Phi. Jezuch, masz op prostu stepiony smak :P A majonez wymaga wrazliwosci kubkow smakowych :]

    Dzisiejsze odkrycie: groszek konserwowy z majonezem do smazonej kielbaski z frytkami. Dzieki Kalisz :)))

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s