Na szczęście analfabetyzm informatyczny leczy się sam

Didn’t God say “…and the geeks shall inherit the earth”? – na zachętę cytacik: When it comes to technology, non-geeks are like lambs to the slaughter. ;)

Moja największa bolączka odnośnia „normalnych użytkowników” komputerów to analfabetyzm informatyczny. Ludzie siadają do komputera nie mając zielonego pojęcia o co w tym wszystkim chodzi a potem uważają że „komputer” to Windows a „Internet” to Internet Exploder (nawet nie wiedzą że to się tak nazywa, po prostu „ta niebieska ikonka”). Słyszę liczne głosy, że tak powinno być. Nie rozumiem tego. Jak można podchodzić do tak skomplikowanego narzędzia i spodziewać się, że będzie się umiało je obsługiwać sprawnie i bezpiecznie bez żadnego przygotowania? Nawet byle młotek trzeba umieć używać…

Whatever…

Dlatego pomyślałem o społecznej kampanii zwalczania analfabetyzmu komputerowego, tak jak nieco ponad sto lat temu walczyło się z tym normalnym. Ale ten artykuł objaśnia, że to niepotrzebne. Dinozaury i tak wymrą (idioci zostaną, ale to inna bajka) a analfabetyzm komputerowy zniknie sam, bo dzieciaki uważają używanie komputera za normę. Nie było tak z czytaniem i pisaniem – ludowi nie było to potrzebne aż tak bardzo. Ale komputery to inna bajka…

A przy okazji mamy pean na cześć geekostwa ;) Bez geeków cywilizacja nigdy by nie zaistniała, więc bijcie nam pokłony!!!

Oh yeah!!

Wiele się mówi o tym, że Swing powinien maskować się jako natywna aplikacja. Zwłaszcza wyjątkowo silna histeria zdaje się panować w okolicy Windows, ale to nas akurat nie obchodzi. Robimy…

UIManager.setLookAndFeel(UIManager.getSystemLookAndFeelClassName());

…pod Linuksem, odpalamy i… wyskakuje nam coś przeraźliwie paskudnego, coś jakby GTK, ale bardziej paskudnego nawet niż prawdziwy GTK [typowa sytuacja: SWT pod GTK też jest beznadziejny].

Ale koniec z tym!!! KdeLaf ma nam ulżyć w cierpieniach!!

Na zdjęciach wygląda fajnie, sęk w tym, że khe khe, marnie to działa, przynajmniej u mnie ;) No cóż, wyraźnie jest napisane, że alfa… Ale dobrze rokuje, i to jest ważne! ;)

Sen informatyka

Śniło mi się, że wyruszając na jakąś głupią konferencję, przed wsiadem so samolotu, kupiłem sobie MacBooka i nudząc się śmiertelnie podczas lotu podziwiałem KDE [sic!] z MacOSowym wyglądem, przezroczystymi okienkami i podobnymi bajerami.

To fakt, że coraz częściej myślę o czymś podobnym, ale Mac mnie akurat wcale nie pociąga… ;)