Śpiewnik Jezucha: są hymny i chymny…

Ostatnio jeden taki „hymn” robi oszałamiającą karierę. Jedni walczą o elektorat wśród głąbów i nieuków, inni wśród słyszących, ale głuchych. Proponuję Hymn Polaka Muszącego Głosować Na Polskich Polityków…

Type O Negative – We Hate Everyone

Right wing commies
Leftist Nazis
Point their fingers
Rumours lingers

We don’t care what you think (x2)

Branded sexist
Labelled racist
Want it clearer?
Check the mirror

We don’t care what you think (x2)

Lies and slander in vain try to shame us
Riots, protests, violence just makes us famous
TV interviews, free publicity
Increase record sales dramatically

The left they say I’m a facist
The right calling me communist
Hate hate hate hatred for all – one and all
No matter what you believe
Don’t believe in you – and that’s true

We hate everyone (x2)

Some would say that we’re biased
Accusations that we are racist
Well, shit comes in all hues
Now this means you
Cause things ain’t always like they seem

We hate everyone (x4)

We hate (x4)

We don’t care what you think (x4)

O!

Na szczęście analfabetyzm informatyczny leczy się sam

Didn’t God say “…and the geeks shall inherit the earth”? – na zachętę cytacik: When it comes to technology, non-geeks are like lambs to the slaughter. ;)

Moja największa bolączka odnośnia „normalnych użytkowników” komputerów to analfabetyzm informatyczny. Ludzie siadają do komputera nie mając zielonego pojęcia o co w tym wszystkim chodzi a potem uważają że „komputer” to Windows a „Internet” to Internet Exploder (nawet nie wiedzą że to się tak nazywa, po prostu „ta niebieska ikonka”). Słyszę liczne głosy, że tak powinno być. Nie rozumiem tego. Jak można podchodzić do tak skomplikowanego narzędzia i spodziewać się, że będzie się umiało je obsługiwać sprawnie i bezpiecznie bez żadnego przygotowania? Nawet byle młotek trzeba umieć używać…

Whatever…

Dlatego pomyślałem o społecznej kampanii zwalczania analfabetyzmu komputerowego, tak jak nieco ponad sto lat temu walczyło się z tym normalnym. Ale ten artykuł objaśnia, że to niepotrzebne. Dinozaury i tak wymrą (idioci zostaną, ale to inna bajka) a analfabetyzm komputerowy zniknie sam, bo dzieciaki uważają używanie komputera za normę. Nie było tak z czytaniem i pisaniem – ludowi nie było to potrzebne aż tak bardzo. Ale komputery to inna bajka…

A przy okazji mamy pean na cześć geekostwa ;) Bez geeków cywilizacja nigdy by nie zaistniała, więc bijcie nam pokłony!!!