Zadanie bojowe

Dobra, ludziska. Mam taki wierszyk:

„Impresja szczebrzeszyńska”

Jak pobrzęk trzmielich skrzydeł w Pszczynie,
Jak nasięźrzał nad Drwęcą skrzy się w szczelinie,
Tak drwiący uśmiech wyszczerza nieszczerze
Skrzat strzegący z nieszczęściem przymierze.

Misja polega nie na wymówieniu tego jednym ciągiem bez zająknięcia (najlepiej za pierwszym razem), tylko na dokopaniu się do jak najgłębszego n-tego dna. Do dzieła! ;)

Rewelacje

Ostatnia płyta Audioslave, „Revelations”, chyba mi wreszcie wyjaśniła dlaczego wyłamuję się z ogółu i jakoś ciągle nie przepadam za tym zespołem. Objawiło mi się, że ich muzyka jest po prostu… zbyt konwencjonalna. Taka zwyczajna. Normalny, rajcowny rock.

A z drugiej strony niedawno zainteresowałem się takim zespołem jak Mastodon. Postuluję nowy gatunek: Chaotic Metal ;) Zdaje się, że to fajne [i bynajmniej nie konwencjonalne], ale muszę się jeszcze trochę wsłuchać ;)

Lovely spam

Pewnie już wszyscy zauważyli, że od jakiegoś czasu zalewa nas Nowa Fala Spamu (jakby co, to ™, mój, oczywiście). Z jakiegoś powodu filtry go przepuszczają, chociaż w zasadzie jedynym charakterystycznym elementem jest animowany GIF z treścią wyłaniającą się etapami z tła [w celu pobicia OCR], plus garść słów bez większego sensu gramatycznego. Tematy listów wyglądają nawet prawdopodobnie, ale z nadawcami już gorzej. Czasem to nawet fascynująco się ogląda. Dziś na przykład: „using Windows” od „Art Of” ;) „Portable iTunes” od „though DRAM”. „My mild optimism interest” od „So” [jakiś fan Petera Gabriela pewnie]. I tak dalej.

Opinia informatyka: najlepszy sposob na filtry bayesowskie? Spam bayesowski! ;)

IceSomething

Jak być może niektórzy słyszeli, między Debianem a Mozilla Corporation nastąpiło krótkie spięcie w sprawie praw do znaków handlowych Firefoksa (oraz, przez analogię, do Thunderbirda). Ostatecznie stanęło na tym, że Debian zmieni nazwę tych aplikacji w swojej dystrybucji. Ku mojej (i nie tylko) uciesze, jako nazwa zastępcza została wybrana ironicznie-złośliwa nazwa krążąca po kuluarach już od jakiegoś czasu – IceWeasel. Dzisiaj za to zaspokojona została moja ciekawość w sprawie zastępcy Thunderbirda – ma się nazywać IceDove.

Jak widać po linkach, Ubuntowcy również rzucili się na to przemianowanie z entuzjazmem, przy okazji próbując wybrać dla nich jakieś ikonki. IceWeasel jest uroczy, czyż nie? :) Mam nadzieję, że nad ikonką IceDove jeszcze trochę popracują – wolałbym coś bardziej w stylu okładki „Fly By Night” Rush ;) Nawet chciałem zasugerować, ale trzeba się zalogować i w ogóle. Komu by się chciało…

Więcej ciasteczek

Kupowałem dziś nowe spodnie. Z tony makulatory doczepionej do materiału dowiedziałem się, że mój rozmiar załapuje się na „slim”. Kiedyś może i byłem chudzielcem, ale od paru lat, ku mojej lekkiej zgryzocie, już tak na pewno nie jest. Ale widocznie standardy się znów zmieniły ;)

Zegar mistrz

Parę dni temu, kiedy szykowałem się do snu, upuściłem zegarek. Upadł na kamienną podłogę na płask, tarczą do góry [warto zwrócić uwagę: zegar wskazówkowy]. Trochę się przestraszyłem, ale działał, więc nic szczególnego się nie stało.

Następnego dnia zauważyłem, że zegarek cofnął się o godzinę. Co do minuty. Wcześniej śpieszył się trzy minuty, teraz późnił się 57 minut.

Od tamtej pory nie mogę przestać się zastanawiać jak u licha to się mogło stać? ;)