Ale dziwne

Wczoraj się strasznie dziwiłem dlaczego było tak jasno od światła słonecznego kiedy zaczynałem wykład trochę po godzinie 16. Dziwność polegała na tym, że ten wykład kojarzył mi się z ciemnością, nie tylko ze względu na to, że zazwyczaj dwie godziny później, kiedy z niego wychodziłem, była już głęboka noc. Do tego wykład ów odbywa się w sali, w której zwykle miałem takie bardziej nocno-wieczorne wykłady, raz chyba nawet o 20 (pewnego razu np. odczekiwałem na oddanie projektu, a za oknem była śliczna burza z ulewą). Sala ta kojarzy mi się z jedynym przedmiotem, z którego dostałem dwóję. I z tym, że dwa razy miałem w niej wykłady, na które nie mogłem chodzić z powodu laboratorium lub seminarium dyplomowego.

Sala owa nosi numer 162 i znajduje się w niej dość niezwykły zegar. Wisi sobie na ścianie nad tablicą i ma taką właściwość, że z każdym tygodniem wykazuje inne odchylenie od czasu lokalnego. Ostatnio zdawało mi się, że się ustabilizował na kilku godzinach i 25 minutach wyprzedzenia, ale wczoraj znów to się zmieniło. Obserwuję te zmiany od dłuższego już czasu. Kiedyś na przykład sobie stał… A mimo to później ruszył.

A jasno było nie tylko z powodu postępującego wydłużania się dnia, oczywiście. Ale dziwne.

2 uwagi do wpisu “Ale dziwne

  1. Już dawno temu w swojej przenikliwej bystrości zauważyłem, że raz w czasie dobranocki jest jasno, a raz ciemno i koniecznie chciałem wiedzieć dlaczego ;)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s