Bozia pokarała

Kara za pazerność. Chciałem mieć Icedove 2.0.0.0, bo w pracy sobie zainstalowałem wersję windzianą i mi się spodobało, więc na swoim Debianie też uleglem irracjonalnej potrzebie uzywania najnowszej wersji każdego programu.

Wszystko się popieprzyło do tego stopnia, że w końcu ściągnąłem wersję Thunderbirda z http://www.mozilla.com ;)

Co ciekawe, cofnięcie do poprzedniej wersji dało tylko tyle, że zaczął obrywać segfaultem podczas startu. Toż to nawet „unstable” nie jest… ;)

Niech… To… Szlag…

Dlaczego ja nigdy nie pamiętam o takich rzeczach?…

Wczoraj spałem mniej więcej cztery godziny, dzisiaj tylko trochę więcej; kot mnie obudził pół godziny przed budzikiem, przez następną godzinę leżałem w męczarniach, a kiedy się wywlokłem z domu, to nie pustki przed Gmachem Wydziału, nie brak tłumku palaczy przed wejściem, ale dopiero cisza, kiedy byłem w połowie korytarza (a jest on dość długi) sprawiła, że coś mnie tknęło i sprawdziłem na wiszącym w gablotce niezawodnym kalendarzu semestru, że dzisiaj nie ma po co przychodzić… Co gorsza, dopiero godzinę później, kiedy wstąpiłem na chwilę do biura, uświadomiłem sobie dlaczego.

Innymi słowy: D’OH!

Obiegowa agentura

W gruncie rzeczy obiegówka to, nawet jeśli upierdliwy, to bardzo pomysłowy wynalazek. Taki przypadek użycia: jest N miejsc, które muszą dokonać jakiejś akcji odnośnie osobnika X. Jedynym elementem, który jest częscią wspólną wszystkiego jest X, więc to chyba logiczne, że należy zwalić całą robotę na X? W informatyce takie coś nazywa się „agent” (szczególnie punkt 4.).

I przepraszam wszystkich, którzy widząc tytuł spodziewali się bloga politycznego ;)

Destrukcja sloganu

„Piątek wieczór mógłby być na okrągło” – co za kretyn to wymyślił? Absolutnie nie chciałbym być na okrągło wymiętolony w charakterystyczny sposób piątkowowieczorowy, nie wspominając o tym, że nie chciałbym wiecznie sterczeć w charakterystycznych piątkowowieczorowych korkach na drogach wylotowych. Ja poproszę o sobotę rano1, dobrze?


1 Czyt.: w południe.

Automata Carnivoria

Na automacie z batonami wisi kartka: „ten automat pożera pieniądze!” ostatnie słowo skreślone, poniżej dopisane: „ludzi”.

Chciałem tylko zwrócić uwagę, że obie te wiadomości (oryginalna i zrewidowana) nie przystoją zbytnio przyszłemu inżynierowi.

[co nie znaczy, że nie przystoją studentowi ;)]