Stypendysta drugiej kategorii

„Stypendysta drugiej kategorii” brzmi lepiej niż „obywatel drugiej kategorii”. I jest lepsze. Bo cóż może być lepszego niż obijanie się na Wydziale i dostawanie za to pieniędzy? ;)

Dzisiaj właśnie odnalazłem siebie na (proponowanej) liście studentów kwalifikujących się do stypendium za dobre wyniki w nauce, i to w przedziale kategorii drugiej (z trzech). Większość tego wyniku zawdzięczam transferom jednostek ze studiów inżynierskich na magisterskie (bo chociaż są zupełnie automatyczne, akurat poprzenosiły mi się same najlepsze oceny), a nie moim wynikom z ostatnich trzech semestrów (które są średnie, przynajmniej jak na mnie). Ale cóż, jak dają, to brać! ;)

[Ciekawe jak Wydział radzi sobie z semestrami przesuniętymi, bo stypendium przydziela Politechnika, a nie Wydział, i to za cały rok i te semestry przesunięte robią trochę zamieszania; co więcej, pozostał mi jeszcze tylko jeden semestr, ale zauważyłem, że lista była podpisana „ostatni semestr 3 lub 4”, magisterskich, znaczy się, czyli można dostać stypendium… nie będąc już studentem? Ciekawe, ciekawe…]

A skoro już o Wydziale mowa… Zarządzono wymianę legitymacji z tekturowych na plastikowe. Nacieszę się moją niecałe dwa miesiące ;) A 14 złociszy i tak musiałem wydusić… Może ze stypendium się zwróci ;P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s