Odkrycie archeologiczne

Wstaję ja rano i znajduję w kuchni parzącą się w kubku herbatę.

Zimna… ale za to jaka mocna!

2007 (znów)

Jak już wcześniej dałem do zrozumienia, nie przepadam za podsumowaniami. Podsumowuje się zazwyczaj rzeczy z dwóch kategorii: ciągłych (np. przebywanie utworu na liście przebojów) i dyskretnych (np. wydanie płyty). W pierwszym przypadku podsumowanie ograniczające się ostro „od” i „do” jakiegoś punktu w czasie jest nieuczciwe względem zdarzeń, które tylko częściowo nakładają się na ten przedział. W drugim przypadku podsumowanie jest nieuczciwe gdy np. w jednym okresie było pięć rewelacyjnych płyt, podczas gdy przez poprzednie pięć lat była sama cienizna. Ale cóż – okres czasu, kiedy numer roku jest ten sam, jest zbyt wygodny i ludzie nadal robią podsumowania.

Na przykład ja.

Płyta roku 2007: Ire Works zespołu The Dillinger Escape Plan. Uważam przy tym, że to było perfidne, że poznałem ją dopiero w 2008 roku ;) Więcej niespodzianek się nie spodziewam, więc można ogłosić werdykt.

A teraz anegdotka:

Znajoma do Chłopaka: Co masz w odtwarzaczu?

Chłopak Znajomej: OSI, Jesu, Guapo.

Znajoma do Chłopaka: Aaaaaaaaha.

Czuję się ostatnio trochę podobnie. Czego słucha Jezuch? Math-metal (Meshuggah), post-metal (Neurosis, Isis), mathcore (The Dillinger Escape Plan). Niestety, nie brzmi to tak efektownie ;)

Złośliwość w pracy

Parę osób w pracy już się nacięło na mój cięty język. Dzisiaj przyszła wiadomość od administratora:

mamy dla Ciebie informacje, ze jest nowy serwer pocztowy na (…). Zaloz sobie konto IMAP wg specyfikacji: (…) W zalaczniku masz szczegoly przykladowej konfiguracji w OE

Odpisałem:

IMAP! Czyżby cywilizacja w końcu zawitała do naszej firmy?

Ale po chwili zastanowienia skasowałem. Szkoda. A fragment o konfiguracji OE ostentacyjnie zignorowałem ;)