„Ze względu na remont na klatce schodowej…”

Saga rozpoczęta pierwszego stycznia powoli zbliża się ku końcowi. Wkrótce po zdarzeniu usunięto przemoczoną (przez strażaków) izolację znad naszego sufitu (czyli podłogi poddasza), przez co poczuliśmy się jak na Syberii. Skutkiem ubocznym był przeciekający sufit i związane z tym skutki uboczne skutków ubocznych. Niedługo potem „coś” zostało zrobione, żeby to poprawić, ale było to, oczywiście, zupełnie tymczasowo. W międzyczasie odwiedziło nas kilka ekip z policji, z administracji i z ubiezpieczalni. I dzisiaj w końcu rozpoczął się rzeczywisty, solidny i porządny remont poddasza.

Na trawniku przed blokiem leżą sterty nadpalonych belek i osmalonej blachy…

I właśnie dzisiaj wieczorem, po uporczywej suchocie, zebrało się na deszcz. Mam nadzieję, że folia leżąca na pozostałych belkach stanowi jakąś ochronę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s