Owocny dzień w pracy bez pracy

Piątek to taki dzień, że jak mi w drodze powrotnej autobus ucieknie, nawet nie tak bardzo sprzed nosa, to mogę go jeszcze złapać na następnym przystanku, nie wysilając się szczególnie i jeszcze robiąc sobie spacerek niezbyt szybkim krokiem i jeszcze odczekawszy dobre kilka minut. Może czasem mógłbym nawet złapać poprzedni

Ale to na marginesie. Ponieważ dzisiejszy piątek okazał się również dniem, w którym dysk twardy roboczego laptopa postanowił się na mnie wypiąć. A śmiali się ze mnie, że robię kopie zapasowe!! Gorzej, że poszedł na to cały dzień (nawet jeśli sam dysk został wymieniony w rekordowym czasie przez naczelnego serwisanta w firmie, pana Rysia). Ale przynajmniej miałem pretekst żeby poczytać sobie pismo muzyczne i nie zrobić poza tym nic konkretnego ;) [Poza przywróceniem systemu do stanu prawie-idealnie-poprzeniego, ma się rozumieć]

Reklamy

2 thoughts on “Owocny dzień w pracy bez pracy

  1. Nie wiem. Mi się to zdarzyło po raz pierwszy, poza tym laptop jest stary a dysk był jakby po przejściach. Rysio się nawet zdziwił że to pierwszy Seagate, który padł w Firmie ;)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s