Filozofia na osłodę (czy osłoda na filozofię?)

Dzisiaj w sklepie natknąłem się na cukier trzcinowy. W promocji — 6zł za 500g (zamiast 7zł za tyleż).

To skłania do myślenia, jak mawiał Yancey

Kiedyś cukier robiło się wyłącznie z trzciny cukrowej (cukier buraczany pojawił się na przełomie XVIII i XIX wieku i został spopularyzowany przez Napoleona, motywowanego blokadą kontynentalną i brakiem upraw trzciny w Europie). Dzisiaj, najwyraźniej, taki cukier jest produktem luksusowym. Ciekawi mnie tylko czy jest luksusowy bo jest drogi, czy jest drogi, bo jest luksusowy?…

Innymi słowy: kto i na co próbuje mnie tutaj naciągnąć?

Reklamy

6 thoughts on “Filozofia na osłodę (czy osłoda na filozofię?)

  1. A myślisz, że kiedy kiedyś robiono go z trzciny cukrowej, to nie był towarem luksusowym? Myślę że był. To teraz cukier wydaje nam się czymś tak powszechnym i oczywistym.

    Polubienie

  2. A jeszcze inna sprawa, że wiek XIV nie jest raczej bardzo miarodajny jeśli chodzi o ceny cukru w przeszłości. Wtedy to jeszcze była relatywnie nowa rzecz w Europie (Arabowie znali cukier już od wieków), a uprawy trzciny cukrowej rozpowszechniły się dopiero w epoce kolonialnej, czyli paręset lat później :)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s