Inny jeszcze inaczej

Mam jakąś dziwną przypadłość, której nie rozumiem: wszelkiego rodzaju instrukcje, przepisy, a nawet zwykłe polecenia zdarza mi się (i to często) zrozumieć w jakiś taki sposób, który nikomu normalnemu by nie przyszedł do głowy, podczas gdy mi się wydają albo oczywiste, albo jedynym sensownym sposobem rozwikłania niejednoznaczności lub niejasności (którą, oczywiście, każdy normalny by rozwiązał inaczej, a nawet może uznał że nie ma żadnej niejasności i/lub niejednoznaczności). Zdumienie osób, które mi tłumaczą, że „przecież jest napisane” (podczas gdy ja odpowiadam „no właśnie, no to tak przecież zrobiłem”), zdaje się sugerować, że to chyba nie jest normalne.

Czy to jest normalne?…

[Dodam, że nie chodzi o zwyczajną gamoniowatość w rodzaju kupienia płynu do płukania firanek zamiast wybielacza, co zdarza się niektórym innym domownikom…]

Reklamy

One thought on “Inny jeszcze inaczej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s