Nie ma to jak urodzinki

Zjechali się już w piątek wieczorem; przez większość soboty imprezowali (to po ogłosach z tego okresu wnoszę, że to czyjeś urodziny); dzisiaj się wyżywają na boisku.

Dawno takich burackich wrzasków tutaj nie słyszano. Muszą być nietutejsi (zapewne miastowi (warszawka? (zjechała się „na wieś” zapewne))).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s