Jeden z 67 milionów

Myślałem, że tamto awizo jest w sprawie czegoś w sprawie związanej z funduszem emerytalnym, ale nie. To coś ciekawszego (fundusz emerytalny nadal się ociąga). I chyba mieli nadzieję, że zrobią mi tym prezent pod choinkę, ale cóż, awizo przyszło 23., bo byłem w pracy, a listonoszowi i tak pewnie się nie chciało dostarczać, i odebrać mogłem najwcześniej 27. Zresztą, nieważne.

Mensa zawiadamia

I oto mamy ostateczny dowód, że Mensa to ściema ;)

Zaraz po teście miałem zamiar napisać coś strasznie zgryźliwego, ale mi trochę przeszło. Teraz mam ochotę się tylko ponabijać. [W retrospektywie odnoszę wrażenie, że i tak mi nie wyszło i wyszło jak zwykle zgryźliwie. Cóż.]

Jak to często w takich przypadkach bywa, poszedłem oczywiście z ciekawości. A wynik znałem z grubsza zanim jeszcze skończyłem test. Teoretycznie powinno nawet być więcej, a zależy to od tego, czy ostatnie zadanie było podchwytliwe, bo na nim właśnie utknąłem na kilka ostatnich minut (a byłbym skończył przed upływem planowych 20 minut) i ostatecznie strzelałem. Przez pierwszą połowę (co najmniej) przy każdym zadaniu myślałem tylko „WTF?”, ale potem zrobiło się nawet trochę trudniej niż zadania przykładowe – jak się te zrozumiało, to już droga do elity intelektualnej była wyłożona marmurem, zakończona imponującym łukiem tryumfalnym i obstawiona szpalerami wiwatujących tłumów. Ale nawet najtrudniejsze z zadań były po prostu trzema zadaniami w jednym. Efekt ostateczny jest tylko taki, że moje zwątpienie w sens istnienia takiego klubu sięgnęło zenitu. A przynajmniej klubu, którego członkostwo opiera się o taki test.

Ale może zbyt lekką ręką odrzucam około stu lat badań nad ludzkim umysłem (i te sprawy). Miałem nadzieję, że dołączona ulotka zachęcająca do wstąpienia do Stowarzyszenia pomoże mi zrozumieć mój błąd. Niestety.

Działalność Mensy, poza organizowaniem sesji testowych, skupia się na statutowym celu jakim jest zapewnienie korzystnego środowiska intelektualnego dla członków. Oznacza to, że Mensa jest w głównej mierze klubem towarzyskim.

„Kółko wzajemnej adoracji” ciśnie mi się na klawiaturę, chociaż to może moja skłonność do nadinterpretacji, i/lub odgórnie negatywne nastawienie. Właściwie jedyną korzyścią, jaką mógłbym z tego mieć, to spotkanie jakiejś ładnej, inteligentnej (przy odpowiedniej definicji „inteligentnej”) dziewczyny (na teście było parę takich), ale robienie z Mensy klubu samotnych serc nawet ja uważam za przesadę ;) Wygląda jednak na to, że nie tylko ja o tym pomyślałem:

Warto tu może wspomnieć, że bliskie związki wśród Mensan nie są rzadkością i nie są ścigane prawem. [Emfaza moja]

Do dziś nie wiem co to miało znaczyć. Jeśli tam był jakiś dowcip, to nie wiem jakie trzeba mieć IQ, żeby go zrozumieć. Ale jest jeszcze jedno, o czym najwyraźniej pomyśleli:

Uzyskanie pozytywnego wyniku na teście nic nie mówi o elokwencji, oczytaniu, wykształceniu, inteligencji emocjonalnej, ani o poziomie kultury osobistej.

Bingo! A jeśli o czymś ten wynik mówi, to o tym, do kogo się zwracać jeśli będziecie mieli problem w rodzaju „co wstawić w to miejsce, żeby w prosty sposób pasowało do ośmiu pozostałych?”, szumnie nazywany „testem wnioskowania”. IMO nie warto się przejmować. W pracy każdego dnia rozwiązuję znacznie ciekawsze problemy…

[Edyt: PS.: Warto nadmienić, że dokładnie taki sam wynik (rzekomo) uzyskała Doda. Ummm, sorki, zły link. Zaszczyt!]

Reklamy

28 thoughts on “Jeden z 67 milionów

  1. wo-ho, nieźle. Mój (nieoficjalny sprzed 12 lat) wynik to 107. Ale gdzieś czytałem (chyba jakieś opracowanie na zlecenie pentagonu) że ludzie którzy mają więcej niż (afair) 140 mają przekichane więc nie zazdroszczę ;) Z owego opracowania wynikało że zbytnia inteligencja zawadza w robieniu kariery (i nie tylko). Moja niby jest do tego idealna, ale jak widać nie jest to warunek wystarczający jako że jestem operatorem taczki i wideł a nie Prezesem czegośtam.

    Gratuluję Tobie i Twoim rodzicom ;)

    Lubię to

  2. Rozumim — tak to było coś koło "wiem, że nic nie wiem", ale coś mi się widzi że z dunningowo-krugerowym efektem nie ma to wiele wspólnego (zajrzałem na wikipedię, tam jest o braku umiejętności rozpoznania własnej niekompetencji a przecie chodzi o co innego…). Spędziłem wczoraj pół godziny próbując coś wyglać ale niestety bez efektu. No chyba że za efekt uznać to że trafiłem z powrotem na joggera bo kkk też o tym kiedyś wspominał ;>

    Lubię to

  3. Ten efekt jest symetryczny, więc nieumiejętność rozpoznania niekompetencji to tylko jedna strona – druga to nieumiejętność rozpoznania własnej kompetencji przez rzeczywiście kompetentnych :) [Chociaż o tym jakoś mało tam jest]

    Lubię to

  4. Hehe sprawdziłam w tym samym czasie i właśnie przyszłam wkleić tego linka :>
    WALENTYNKI hehehe ;)))
    Tylko godziny nie ma :( (albo nie zauważyłam)

    Lubię to

  5. Nie wyglądało to szczególnie wstępno-sitowo ;) [zwłaszcza ta końcowa ocena]
    Jakoś nie odczuwałem i nie odczuwam chęci bawienia się w łamigłówki, ale dzięki za link – może jeszcze mi się zachce :)
    A co do wstępowania w tym jednym tylko celu, to już o tym wspomniałem w tekście. To zbyt żałosne nawet jak na mnie ;)

    Lubię to

  6. Widocznie bywają mniej bystrzy od Ciebie. Chapeau bas!
    Nikt nie karze bawić się w łamigłówki. W M również.
    Żałosne, aczkolwiek w pewnych okolicznościach korzystne…
    Może faktycznie lepiej nie wstępuj ;)

    Lubię to

  7. Wyjdzie w praniu? Pofermentujemy dalej?
    Zaciekawiły mnie "znacznie ciekawsze problemy w pracy każdego dnia". Możesz rozwinąć?

    Lubię to

  8. Dla Google albo Msoftu? Jest kilku takich w Mensie. Przecież to nie tylko rozrywka i praktyczny pieniądz też musi z tego być. Ponad połowa członków właśnie tak się zabawia.

    Lubię to

  9. Znaczy, że warto by tam było poprogramować?
    Dlaczego nie.
    Bycie w Mensie nie przeszkadza.
    Nb. nie przeszkadza również w robieniu szopek, balona z publiki i jeszcze lepszej kasy, vide Doda.

    Lubię to

  10. Miałem na myśli, tutaj drobny skrót myślowy, że trąciło to kompleksem wyższości członków Mensy. W sensie: jestem taki inteligentny, że wszystko poniżej Google i Msoftu jest poniżej mojej godności ;)
    Ciągle nie widzę nic takiego, co by mnie zachęciło do wstąpienia, a nawet jestem jeszcze trochę dalej niż poprzednio ;)

    Lubię to

  11. Poszedłem innym skrótem. Pomimo tego, że robią/robili w Google lub Msofcie, co raczej świadczy o ich bystrości, zapisali się do Mensy. Czyli bywają w M inteligentni ludzie. Mają kompleks wyższości?
    Jak pisałem, wiele mensaków programuje, niekoniecznie w najlepszych firmach. Z pewnością jest również wielu programistów, którzy nie przeszliby testu do Mensy.
    Niektórzy uważają, że udało im się niewiadomoco i to jest tragikomiczne ale są w mniejszości. Większej grupie, jakkolwiek również nielicznej, takie mniemanie mija po krótkim czasie. Jakoś nie czuję potrzeby wytatuowania sobie napisu Mensa na czole i ciągłego machania legitymacją. Dopóki nie poznasz sprawy od środka raczej nie dowiesz się czy masz rację, czy nie ;)
    Usiłuję dociec skąd to, napiszmy, zacietrzewienie. Ja najpierw sprawdziłem jakie są fakty. Zawsze później można odpuścić sobie towarzystwo nadętych bubków.
    Z innej mańki, Twoja logika jest na tyle pokrętna, że do Mensy pasowałbyś wyśmienicie. Traktuj to jako komplement lub obelgę, Twój wybór.

    Lubię to

  12. "Jakoś nie czuję potrzeby wytatuowania sobie napisu Mensa na czole i ciągłego machania legitymacją."

    Właśnie widzę ;)
    Ja tam po prostu jestem spokojnym, trawożernym introwertykiem, który ma w nosie autorytety i dumę z przynależności do jakiejś grupy. I jak kot łażę własnymi drogami. Także tymi pokrętnymi ;)

    Lubię to

  13. Jestem tutaj dosyć anonimowy, prawda. Mam inne powody do bycia nadętym bubkiem ;)
    Przez klapki się nie da ;)
    Z kolei ja widzę introwertyzm i autoautorytet…

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s