Co można robić przy trzaskającym mrozie

Znów zdaje się zaczynam być zdeko monotematyczny, ale cóż. Dzisiaj nawet sam się zdziwiłem, że brnięcie (to jest hiperbola, niestety) przez świeży śnieg wprawiło mnie w tak dobry nastrój. Nawet zimny wicher prosto w oczy go nie psuł.

Ale wracając do tematu: wczoraj, kiedy było łatwo zauważalne minimum lokalne temperatur dziennych, nasi sąsiedzi kręcili serial. Dawno ich tutaj nie widziałem. Przez chwilę nawet mi przemknęło przez myśl się zdziwić — co to, serial nie potrzebuje już sielskich scen ze wsi? [Wyobrażam sobie, że taka okolica jak moja, 100m poza granicą stolycy, w miejscowości z prawami miejskimi ale między drzewami (od wieków) i willami (od paru lat, niecałych), przez płot do osiedla TBS („dzielnica biedoty!!”) i posiadająca w zasięgu wzroku tylko jedną utwardzoną drogę, do tego zaniedbaną, musi dla Wielkomiejskich Panów wyglądać coś jak „powrót do korzeni” — do naszej pierwotnej, prymitywnej natury. Przypuszczam, że to też nadinterpretacja. Ale jak efektownie brzmi!] I przyjechali akurat wczoraj. Ciekawe czy wymyślili jakąś dramatyczną, rozdzierającą serce scenę związaną z zamarzaniem.

PS.: Nazwa serialu nie przejdzie mi przez klawiaturę, ale mogę podać link. Tak. To oni. Wolałem, gdy swego czasu mieszkałem w zasięgu spaceru od miejsca, gdzie był kręcony film „Pan Tadeusz”. W tym samym czasie kręcenia, oczywiście.]

Reklamy

5 thoughts on “Co można robić przy trzaskającym mrozie

  1. Ja powrócę do kwestii mrozu.
    Otóż ;) Twój wpis o ludziach, którzy histeryzują, bo "w styczniu jest zimno" czy jakoś tak, jest trochę na wyrost. Nie dość, że 2 poprzednie zimy były łagodne, nie dość, że tej zimy nie było jeszcze większych mrozów, to jeszcze zwykle ostre mrozy pojawiały się tak, że np. przez jakiś czas temperatura wahała się tak powiedzmy w granicach -8 – -2 stopni, a potem spadała i było np. -15. Tym razem WCIĄGU 1 DOBY temperatura z 0 zmieniła się w -20. To JEST taki mały ewenement.
    Ludzie nieprzyzwyczajeni, szyny i takie tam popękały, a dodatkowo pojawiło się naprawdę sporo śniegu.
    Zima tak naprawdę zaatakowała podczas 1 spaceru. Wyszliśmy z domu, jak było 0 stopni i mini-okruszki śnieżku z nieba, a po 2 godzinach chodzenia wszystko wyglądało tak:


    Także już nie marudź na ludzi :P Zresztą większość ludzi odczuwa zimno – nie to co Ty ;)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s