O dziś

Przyznaję się, [znów] nie chciało mi się nic wymyślać na Ten Dzień. Ale rozważałem kilka scenariuszy w pracy:

  • przyjść rano i wtarabanić się na Szóste Piętro podając się za nowego wiceprezesa;
  • nie przyjść rano, zadzwonić, że się zległo od choroby, po czym przyjść trochę przed końcem godzin roboczych i oznajmić „PRIMA APRILIS!!! HAHAHA!!!”;
  • powiedzieć Kierownikowi, że jestem zmęczony życiem programisty i odchodzę, żeby szukać szczęścia w wymarzonej karierze szambiarza.

Ostatecznie jednak stanęło na tym, że wmawiałem Kierownikowi, że wszystko działa i nie ma żadnych problemów. Nawet przez chwilę uwierzył — bardzo chciał uwierzyć! — ale generalnie marnie to wyszło, bo kłamanie w żywe oczy jest dla mnie fizycznie niewykonalne. I dopiero później się zorientował jaki mamy dzień. Ale ubaw był i to się liczy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s