Gotowana żaba a sprawa polska

W łykęd pojawiła się kwestia pewnej pani reklamującej pewną partię polityczną [do której skrótu nazwy aż się prosi dodać jeszcze jedno ‚S’]. Nie wiem o co chodziło, zasłyszałem tylko „oskarżenia”, że to zwykła wynajęta aktorka. I odpowiedź tejże pani na zarzuty – pojawienie się na konwencji partii wygłoszenie kilku sloganów. W rodzaju: „rząd obiecywał poprawę, ale nie widzę, żeby było lepiej” (lub w ten deseń).

Ponieważ jestem hiperinteligentny, od razu skojarzył mi się Efekt Gotowanej Żaby.

Efekt polega na tym, że jeśli się wrzuci żabę do gorącej wody, to ucieknie; ale jeśli się ją wsadzi to chłodnej wody, którą się będzie stopniowo podgrzewać, to żaba się w końcu spokojnie da ugotować.

To, że pierwsza lepsza osoba nie widzi żadnej poprawy, nie oznacza absolutnie nic. Indukcja temporalna. Ziarnko do ziarnka. Każdego dnia niezauważalna zmiana, po roku nadal niezauważalna. Trzeba zerknąć wstecz o rok, pięć, dziesięć, żeby zauważyć, że coś się zmieniło.

Innymi słowy: nie kupuję tego argumentu.

Advertisements

4 thoughts on “Gotowana żaba a sprawa polska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s