Nagły atak buraka

Burak z parteru kontratakuje. Od dwóch dni niemal bez przerwy puszcza w kółko te same bodajże pięć kawałków. Szału można dostać. Można by dostać nawet gdyby to było coś dobrego.

Anegdota: pewna znajoma mamy miała podobny problem z lokalnym burakiem. W końcu dostała tego szału i puściła Mozarta, na podobnym poziomie decybeli.

Policja przyjechała niemal natychmiast.

Reklamy

7 thoughts on “Nagły atak buraka

  1. OMG, nie chodzi o dyskutowanie, wykłócanie się. Poza tym to nie musi być wielki agresywny dresiarz spod klubu nocnego tylko zwyczajny gość z kiepskim gustem muzycznym albo… dzieciak. Albo nastolatka. Zwykle w takich przypadkach normalna prśba wystarcza. Marudzenie na blogu to nie jest rozwiązanie ;-)

    Polubienie

  2. Mama dzisiaj przy śniadaniu stwierdziła, że był jeszcze jeden taki "nadajnik", też w naszej klatce, ale siedzi cicho od czasu, kiedy przypadkiem obok osiedla przejeżdżali policjanci, zastukali mu do drzwi i wlepili mandat ;)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s