16 patyków: Jak zarobić i jeszce pomóc państwu

Wiadomość: gdyby całkowity dług publiczny podzielić po równo między Polaków, wyszłoby nieco ponad 16 tys. złociszy na łebka. Mam w związku z tym plan: powiedzmy, że zapłacę te 16 tysiaków ze swoich oszczędności (tak się składa, że mnie stać), ale w zamian proszę mi zmniejszyć podatek o należne od tej sumy odsetki, których dzięki mnie państwo nie zapłaci. No, może nawet być trochę mniej, żeby nie było, że państwo nic na tym nie zyska (banda złodziei!!). Z tego co się orientuję, odsetki od kredytów są zwykle większe (i to zasadniczo) od procentów od lokat, więc ja bym osobiście wyszedł na plusie.

Szkoda, że nie jestem ministrem finansów! (A może to minister skarbu?…)

(No chyba że dług publiczny jest traktowany ulgowo, w takim razie proszę zapomnieć, że cokolwiek pisałem.)

A skoro już przy tym jesteśmy, kilka dni temu było o emigrantach, którzy niby chcą wrócić, ale tak naprawdę to nie chcą. jeden nawet powiedział, że „w Polsce nigdy nie będzie się żyło tak wygodnie jak w (np.) Londynie”. Dziękujemy bardzo! Jesteśmy dozgonnie wdzięczni, że dzięki takim jak Wy rzeczywiście w Polsce nigdy nie będzie się żyło tak wygodnie. Wyedukowaliśta się za nasze podatki a teraz umacniacie obcy reżym. Nigdy wam tego nie zapomnę!

[PieS: Dla znajomych emigrantów, którzy to czytają: bez obrazy!]

Jedna uwaga do wpisu “16 patyków: Jak zarobić i jeszce pomóc państwu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s