Z cyklu: „Pośmiejmy się z Jezucha” – ZUS

Dawno, dawno temu, w czasach podstawówki, pewnego razu zasłyszałem przypadkiem jak mama narzeka, że ZUS oznacza „Zakład Udręki Społecznej”. Tak się złożyło, że niedługo potem pojechałem na szkolną wycieczkę. Nie pamiętam która to była (trochę ich było) ani dokąd ani nie jest to istotne, w każdym razie trzeba było na nią się złożyć. Pani wychowawczyni wszystko wyjaśniła, ile i na co, zapisałem się i pobiegłem po pieniążki do rodziców. Kiedy pani wychowawczyni zbierała fundusze, miała miejsce następująca wymiana zdań:

– Hmmm, czegoś tu brakuje.

– To na ZUS…

– ??? – odparła pani wychowawczyni – Dlaczego?

– Ummmmm…

Morał? Uważajcie co mówicie dzieciom. Zwłaszcza takim gamoniom jak ja. [Na szczęście w tym momencie się kapnąłem, że coś pokiełbasiłem i nie brnąłem dalej. To jest właśnie to 156 IQ.]

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s