Wróg publiczny nr 2865734

Dziś w wiadomościach użalali się nad pewną rodziną pokrzywdzoną i prześladowaną przez urzędników, którzy nie chcą lub nie mogą przyznać jej pomocy (mimo tego, że litościwy prezes Urzędu Do Zrzucania Odpowiedzialności Na Inne Urzędy rozesłał do urzędników prośbę, by się zrzucili na pomoc z władnych pieniędzy).

Rodzina ta ma piętnaścioro dzieci.

Nie chcę osądzać (podobno to źle), ale pokazane scenki z życia rodziny, a konkretnie ich środowiska życia, nie pozostawiają złudzeń, że to klasyczny przykład zjawiska, które wiele lat temu ochrzciłem mianem Darwinowski Dramat Ludzkości: najliczniej rozmnażają się ci, którzy nie powinni. Pytanie egzystencjalne nr 1: dlaczego najliczniejsze rodziny to prawie zawsze takie, które nie mają środków do utrzymania nawet jednego dziecka, a co dopiero piętnastu?

Druga strona medalu jest taka, że najmniej licznie rozmnażają się ci, którzy właśnie mogliby i, prawdopodobnie, powinni. Pytanie egzystencjalne nr 2: ki diabeł dał inteligentnym ludziom miażdżące poczucie odpowiedzialności? [Albo impotencję socjalną, ale to swoją drogą.] Wszyscy powinniśmy się czuć winni. Taka bohaterska rodzina, wzór dla całego narodu, kisi się z taką piękną gromadką głodomorów, a my co? Oni mogą a my nie?

Wstyd i hańba!

Reklamy

3 thoughts on “Wróg publiczny nr 2865734

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s