Bez Internetu dzieci się nudzą

Wszyscy wiedzą który to był piorun. Nawet tata jakieś trzy kilometry dalej wspominał potem z przejęciem jak okropnie huknęło. Ja osobiście aż podskoczyłem (to już sporo mówi). Ciekawa rzecz, takie podskoczenie. Dopiero w powietrzu się zorientowałem, że coś się dzieje, a jeszcze kolejną chwilę zajęło mi zorientowanie się co konkretnie. Nie ma to jak odruchy.

Tata pamięta również ten piorun dlatego, że o poranku przekonał się, że przestała mu działać Neostrada. Miał więcej szczęścia niż my – oraz nasz lokalny operator, któremu popaliły się urządzenia sieciowe znajdujące się na strychu bezpośrednio nad nami (na szczęście u nas tylko na chwilę wysiadł prąd, ale podobno w niektórych mieszkaniach siadł na dobre). Usługę przywrócili dopiero po 30 godzinach.

Gdybym wczoraj był na urlopie, prawie mógłbym nawet poczuć ochotę na spacer, takie to było straszne! Na szczęście nie byłem i był to tylko straszny wieczór. I na większe szczęście ktoś zupełnie przypadkiem trafił w odmóżdżaczu na najpierwszy odcinek „‚Allo ‚Allo!”. I wszystko było git.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s