Łykęd: momenty

Parę momentów z zakończonej właśnie wycieczki:

Śpieszmy się kochać pierożki, tak szybko odchodzą

Mój starszy brat

Zrzyna z Rzymu

— Ja (o mijanej świątyni w Puławach [może powinienem to skrócić do „zrzyma”?])

Generalna obserwacja: wjazd do mazowieckiego poznaje się po gwałtownym pogorszeniu jakości nawierzchni. Było tak kiedy wjeżdżaliśmy do świętokrzyskiego, gdzie droga nagle stała się równa dokładnie na granicy i ani milimetra wcześniej, a także kiedy wyjeżdżaliśmy z lubelskiego (po drugiej stronie Wisły, dlatego innego niż poprzednio); tam jednak było to w takiej wypustce, która chyba była administracyjnie w jednym województwie, ale duchem w drugim, bo pogorszenie nastąpiło dwuetapowo: najpierw przy podstawie wypustki, a potem drugi raz na samej granicy. Oczywiście dwa punkty pomiarowe to żadna próbka reprezentatywna, ale zawsze coś.

PieS: Drogi się budują. Chyba. Zostało to potwierdzone (chyba) poprzez kolejną niereprezentatywną próbkę punktów pomiarowych.

Reklamy

5 thoughts on “Łykęd: momenty

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s