W biurze, dziś

„Kiedy nic nie działa, jest źle, ale kiedy wszystko działa, jest jeszcze gorzej.” [Np. poprawiasz, poprawiasz, walisz z rozpaczą młotkiem, żeby zaczęło działać, a tu nagle BAM! i okazuje się, że nie ma już wymówki, żeby NIE zająć się dokumentacją.]


Kolega Nowszy: Oj, nie idź jeszcze do domu…

Ja: A bo co!

Kolega Nowszy: Bo w domu czeka Cię samotność, smutek, <cośtam, cośtam/>, i komputer…

Ja: Radziłeś sobie nieźle dopóki nie powiedziałeś „komputer”.

Advertisements

4 thoughts on “W biurze, dziś

  1. Współlokatorka wie co mówi ;)

    Ja jeszcze mam takiego pecha, że umiem pisać inne rzeczy niż programy. Dawniej koledzy trochę się podśmiewali z moich elaboratów dołączanych do kodu zatwierdzanego do repozytorium. Teraz się przyzwyczaili. Ale mój kod to jedyny, który ma jakąkolwiek sensowną dokumentację (tyle że poza komentarze raczej toto nie wychodzi).

    Co nie znaczy, że lubię pisać podręczniki… Przez dwie prace dyplomowe jakoś przebrnąłem (natłukłem tekstu jakieś 50% ponad normę) ale męczące to było w cholerę ;)

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s