Mamy już tylko jednego prezesa

[Poniższa rekonstrukcja dialogu dotyczy Spółki Zależnej, a nie całej Firmy; to nie ten Prezes. Do niedawna było trzech, stąd dodatkowa dramaturgia.]

– Słyszeliście, że mamy już tylko jednego prezesa?

… (chwila konsternacji)

– Tego co zwykle?

– Tego co zwykle.

… (kolejna chwila konsternacji)

– Ciekawe na jakie stanowisko go przenieśli.

– No, na wieczne bezpłatne urlopowanie.

– Znaczy się go wylali.

– A bo to taki prezes po znajomości był.

– Może wzięli go na chwilę, żeby spokojnie doczekał emerytury?

– I dali mu jakieś takie niepotrzebne zajęcie…

– Cięcie kosztów.

– To może w pewnym momencie stwierdził, że największym niepotrzebnym kosztem jest on sam?

– I się uciął!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s