Skrzydła

Starałem się. Bardzo się starałem, ale nie mogłem się zmusić do grobowego nastroju.

Taki ze mnie wesoły cynik.

Wyznaczyłem sobie zatem pokutę. Wyrwałem się z domu godzinę wcześniej niż zwykle, do pracy zajechałem 40 minut później niż zwykle (poprzedniego dnia przygotowałem grunt wychodząc z pracy 35 minut później niż zwykle), a po drodze zahaczyłem bardzo szerokim łukiem (dwukrotnie przeprawiając się przez Wisłę, co o tej porze dnia nie należy do szczególnych przyjemności) o Politechnikę, by nagryzmolić kilka kompromitująco koślawych kulfonów w księdze kondolencyjnej, jaką w Dużej Auli wystawiono inż. Justynie Moniuszko – absolwentce Wydziału Mechanicznego, Energetyki i Lotnictwa, stewardessie prezydenckiego samolotu, a także pierwszej w historii miss Politechniki Warszawskiej.

Albowiem poruszyła mnie dopiero informacja o niej.

Albowiem studiowała na tej samej uczelni w tym samym czasie co ja (to co, że na innym wydziale?).

Albowiem śledziłem tamte pierwsze wybory ze szczególnym zainteresowaniem, o czym zresztą pisałem.

Albowiem to co innego, gdy prezydent ginie w służbie dla kraju, a co innego, gdy młoda, ambitna osoba z całym życiem przed sobą ginie w służbie dla prezydenta.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s