Praktykanta poznaje się po tym jak kończy

Praktykant wytrwał – do końca a nawet dłużej. Po oficjalnym zakończeniu praktyki został jeszcze na miesiąc, z pensją i koszmarnym dojazdem.

Ostatniego dnia, w ostatniej godzinie Kierownik mówi: no to co, okazja, żeby wykończyć łiskacza? – Chodzi o pozostałość tego, co skojarzona z Zespołem Pani Handlowiec rozdawała (wówczas tylko nam trzem) po jakimś udanym wdrożeniu (i zrobiła to akurat podczas tych trzech dni kiedy byłem na chorobowym po wyrywaniu zębów).

Na co praktykant na ułamek sekundy się zmieszał, po czym oświadczył, że ma coś „lepszego” i wyciągnął. Butlę wódki (marki Pan Tadeusz, dla zainteresowanych).

Od razu było widać, że ma słuszne podejście!

[Chociaż z prezentem raczej nie trafił. Pewnie butla skończy jak tamten łiskacz… Jako przedmiot gróźb użycia.]

Advertisements

3 thoughts on “Praktykanta poznaje się po tym jak kończy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s