Egzystencjalizm w Firmie

Jezuch: (Wstawszy, całą swoją postawą epatując zmęczeniem.) Uffff, kolejny dzień zwalczony…

Kierownik: Słusznie, trzeba przeć naprzód! Jeszcze tydzień iiiiiiiii? (cisza; po chwili, gdy nikt nie zrozumiał) Wypłata!

Jezuch: Jeszcze 50 lat iiiiiiiii?

Kierownik: No wiesz co! Ja chciałem tak optymistycznie, a ty wszystko popsułeś!

[Dzionek do dzionka aż zbierze się lumbago, skleroza, …]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s