M jak… (czyli: czasem dobrze być ślepowronem)

Byłem dzisiaj „na mieście”, w pewnym Dużym Centrum Handlowym w centrum Stolycy, gdzie oczywiście panoszy się kapitalistyczny imperializm (tamtejsze apteki… okropność), a gdzie jest kapitalistyczny imperializm, tam niezawodnie są Coca-Cola i MacDonalds. Ale kiedy tak się rozglądałem niedowidzącym wzrokiem po wnętrzu, nie myślałem o tym; także wtedy, kiedy wpadło mi w niedowidzące oko słowo „puke”… Co? Jakie znowu „puke”? Skupiłem uwagę (i wzrok) i dostrzegłem symbol znany na całym świecie, także w samym sercu Imperium Zła, czyli Chin – M. M jak… puke? Bardzo adekwatne, moim skromnym zdaniem, ale chyba nie o to chodziło… Ach nie, to „pure”.

Czasem naprawdę dobrze być ślepowronem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s