Najfajniejsza rzecz, jaką obejrzałem w tym roku

No dobra, mogliście chyba się już domyślić, że przebijam się przez najmłodszą część archiwów TED (w anty-chronologicznej kolejności). Jeszcze nie wiem gdzie się zatrzymam.

Andrew Bird’s one-man orchestra of the imagination

Koleś jedną piosenkę tworzył (projektował) przez pięć miesięcy. I jako informatyk mogę wam ręczyć, że to, co on robi, to rzeczywiście wyższa szkoła jazdy. Ja piszę (czasem) programy, które piszą programy, a on tworzy muzykę, która tworzy muzykę.

[Zwracam też uwagę, że kiedy mówi, cały czas się kołysze do [jakiegoś] rytmu. Autyk, czy po prostu artysta? Właściwie – co to za różnica?… ;)]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s