„Przemyślę”

Chciałbym uchodzić za myślącego osobnika. Szczególnie przed sobą samym. Chciałbym wierzyć, że jak mówię „przemyślę to”, to rzeczywiście to coś znaczy… Ale właśnie sobie uświadomiłem, że to jednak nic nie znaczy, przynajmniej jeśli chodzi o mnie. Jeśli odpowiedź/decyzja nie była oczywista w momencie zapytania/propozycji, to prędzej Wszechświat się skończy niż „przemyślenie” sprawy coś zmieni. Opcje zostają te same, wątpliwości – takoż, a staranne rozważenie „za” i „przeciw” bardziej zaciemnia niż rozjaśnia. W ten sposób „przemyślę to” staje się tylko ucieczką w zapomnienie (najzupełniej dosłownie), lub obietnicą bez pokrycia składaną w celu pozbycia się natręta (to zdaje się jest standardowa strategia, więc o co mi chodzi?).

Niezdecydowanym być…

Reklamy

3 thoughts on “„Przemyślę”

  1. He he :)
    Znam to uczucie. Problem w tym, że w życiu najbardziej żałuje się tego czego się nie zrobiło – zatem "nieprzemyślenie" rozumiane rownież jako "nie danie sobie szansy" pozostawi pewnego rodzaju niedosyt. Może to dodawać życiu pewnego smaku pikanteri – jednak każdą decyzję można zmienić – nawet tą bez pokrycia – kwestia zapatrywań :D
    Ciekawy post ;]

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s