Oops, I did it again

Byłem zalogowany z pracy na domowy komputer przez SSH. I gdy połączenie nagle przestało odpowiadać – na kogo zwaliłem winę?

W drodze powrotnej doszedłem do wniosku, że to pewnie modem się „zatkał”, jak to ten tani chłam ma w zwyczaju. Pierwszą rzeczą zatem, jaką zrobiłem wszedłszy do mieszkania, jeszcze zanim zdjąłem palto, to pstryknąłem modem, mamrocząc pod nosem jakieś bliżej niesprecyzowane pogróżki. Problem załatwiony.

Jednak gdy usiadłem przed komputerem, przekonałem się, że to był kolejny (drugi w ciągu półtora tygodnia!!) przypadek pochopnych założeń. Patrząc na ciemny ekran, który zupełnie nie reagował na wciskanie klawiszy i machanie myszą, pomyślałem, że przecież Linux się nigdy nie wiesza, prawda?

[Jak się potem okazało, nie wystarczy mieć 10 GB RAM. GCC 4.6 (ten jeszcze niewydany) z LTO napuszczony na kdelibs z KDE4 pożarł wszystko to, a potem jeszcze 7 GB pamięci wymiany. Bardzo się ucieszyłem to widząc. Bo to znaczy, że LTO działa! ;)]

Reklamy

14 thoughts on “Oops, I did it again

  1. Nie, tam nawet nie ma gcc. Base system + ssh + rsync. No i wiesza się raczej wtedy, kiedy rsync nie działa. Do tego czasami wali stack trace gdzieś w md10, acz to *chyba* nie jest wina sprzętu (przy instalacji przeleciałem dyski badblocksem, smart też szczęśliwy)…

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s