Tepsa: Robi się coraz zabawniej

Mniej więcej miesiąc temu nawyzywałem Tepsie trochę; co prawda ostatecznie okazało się, że to była moja wina, ale mimo to należało im się. Nie zauważyłem żadnego sposobu, żeby anulować zgłoszenie, a w panice przez chwilę chciałem to zrobić, więc zgłoszenia zostały – pewnie mają każdego dnia mnóstwo użerania się z gburami i chamami, więc teoretycznie moje nie powinny się wyróżniać. A że przyzwyczaiłem się już, że mijają jakieś dwa tygodnie, zanim ktokolwiek zauważy [moje] zgłoszenia, to wcale się nie zdziwiłem, kiedy prawie po miesiącu znalazłem w skrzynce list (papierowy, oczywiście) od Tepsy.

Zdziwiła mnie za to treść. Spodziewałem się, że pani Doradca ds Klientów Indywidualnych grzecznym, formalnym tonem poinformuje mnie o odrzuceniu reklamacji, a tymczasem czytam, że reklamacja została uznana. WTF? Podobno przez niej więcej dwa miesiące miałem „zaniżony parametry usługi”, w związku z czym przysługuje mi odszkodowanie (całe 50 złotych z groszami). Nie tego dotyczyło zgłoszenie, a do tego wcale nie zauważyłem, żeby było jakoś dramatycznie wolniej niż powinno (wolniej było, ale biorąc pod uwagę ile po drodze jest punktów niekompetencji, to wcale mnie to nie dziwiło; teoretyczna maksymalna przepustowość jest właśnie taka – teoretyczna). Może trochę na opak zrozumieli napomknienie, że nawet grzecznie zapłaciłem te dwie faktury, które przyszły w czasie, kiedy Internet w ogóle nie działał przez jakiś czas po zainstalowaniu. A może rzeczywiście ktoś coś sknocił. Wszystko jedno.

Dalej czytam też, że zamiast naprawić to, co tam było popsute, to mi obniżyli abonament – i jeśli nie złożę żadnych dyspozycji w ciągu 14 dni, to zostanie takie „popsute” z niższym abonamentem. Najpierw uznałem, że to najzupełniej typowe, ale potem pomyślałem, że może faktycznie systemy bilingowe, to znaczy ściąganie kasy, mają znacznie lepiej opanowane niż świadczenie usługi. W takiej sytuacji to by nawet miało sens…

Inna sprawa, że po zalogowaniu się do swojego konta widzę fakturę taką jak zawsze, i prędkość usługi taką jak zawsze. Znowu mamy do czynienia z zespołem obcej ręki?…

Reklamy

2 thoughts on “Tepsa: Robi się coraz zabawniej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s