Nudź się!

Jest taki dowcip z czasów komunistycznych, w którym robotnik biega tam i z powrotem z pustymi taczkami, a zapytany dlaczego, odpowiada: „panie, tu taki zapieprz, że nie ma kiedy załadować!”.

Dawno temu, kiedy czytałem sporo o czymś, co szumnie można nazwać „kulturą hackerów”, wyczytałem między innymi, że często trudny problem można rozwiązać po prostu przestając o nim myśleć. Uruchamia się on wtedy niejako „w tle” i metodami niedostępnymi dla świadomego, racjonalnego i logicznego umysłu poszukuje rozwiązania.

Dzisiaj autor Dilberta pisze, że kiedyś przeczytał, że mózg potrzebuje każdego dnia pewnej ilości nudy, żeby z doświadczeń dnia wydestylować trochę kreatywności.

I najprawdopodobniej jest to prawda. Dawniej z chlubą mawiałem, że mniej więcej połowa mojego czasu pracy polega na gapieniu się w okno. Dla kogoś nieobeznanego może to wyglądać na lenistwo, ale lepsze to chyba niż współczesny odpowiednik tego komunistycznego robotnika z taczką, czyli taki ktoś, kto zapieprza jak osioł, bo nie zatrzymał się na chwilę by się zastanowić co robi.

Mawiałem też kiedyś, że inteligentny człowiek nigdy się nie nudzi. I by nie być gołosłownym, szczelnie zapełniłem sobie dzień ciekawymi rzeczami do roboty (chociaż niezupełnie o to mi chodziło mawiając co mawiałem). No, z dwoma wyjątkami… Ale teraz myślę, że chyba słusznie nie chciało mi się tych ostatnich dwóch kwadransów spędzonych na spacerze do i z autobusu zapełnić słuchaniem audiobooków. Te dwa kwadransy nudy dziennie mogą jeszcze kiedyś uratować ludzkość…

Reklamy

5 thoughts on “Nudź się!

  1. Nigdy w ten sposób nie myślałam o nudzie…
    Dziś wróciłam po pracy do domu i usiadłam do swoich kodzików. Myślałam jak by tu napisać pewną funkcję. Czułam się wykończona ale bardzo chciałam rozwiązać problem. W końcu z przerażeniem stwierdziłam, że wymagałoby to zastosowania strasznie skomplikowanego algorytmu, którego nie jestem w stanie ogarnąć. Potem na chwilę zapomniałam o całej sprawie, a po relaksującej kąpieli przyszło oświecenie.

    Trudno nam jest chyba zaakceptować fakt, że nasz mózg może kreować rozwiązania bez udziału naszej świadomości i nie możemy nim sterować w takim zakresie, w jakim byśmy chcieli. Dlatego też często oddajemy się męczarniom nieustannego myślenia o problemie zamiast zdać się na procesy myślowe przebiegające niejako samoistnie, bez naszego "błogosławieństwa".

    Warto jest się czasem zdrowo ponudzić, przede wszystkim po to aby odpocząć, zresetować pamięć operacyjną, pozwolić ochłonąć procesorowi. Nieustanne działanie na wysokich obrotach zabija kreatywność.

    Polubienie

  2. Świetny wpis.
    Ten mechanizm często ujawnia się w sytuacji zapomnianego słowa. Mamy jakiś wyraz na myśli, ale za cholerę nie możemy go sobie przypomnieć. W końcu, zrezygnowani, odpuszczamy, przez pół dnia robimy coś innego, i nagle słowo pojawia się w świadomości, chociaż teoretycznie już się tym nie zajmowaliśmy.
    Jadąc metrem do pracy, czytam "Metro". Ale wracając, tylko patrzę sobie na ludzi i najwyżej obmyślam, jakie warzywa kupić na bazarze. Kiedyś bym myślała, że marnuję czas, teraz widzę, jak to jest potrzebne.
    A najlepiej pomaga sen – mózg wszystko sobie porządkuje, układa, archiwizuje w odpowiednich szufladkach :-)

    Polubienie

  3. W pracy mam 5 razy więcej pomysłów przy wyjściu do toalety na sikundkę niż przez 10 min siedzenia przy komputerze. Poza tym często warto zostawić jakiś problem i wrócić do niego rano. W szczególności sprawdza się to przy szukaniu błędów w kodzie czy PCB – mózg, który wpadł w ciągu kilku godzin pracy w jakąś koleinę nie wypada z niej łatwo.

    Zauważyłem też, że po przyjściu z pracy potrzebuję w domu z 5 minut bezczynnego siedzenia w fotelu, żeby zaczęły mi się układać różne sprawy do zrobienia. Inaczej skupiam się na jednym zadaniu i zaraz się okazuje, że to już późny wieczór i zapomniałem o mnóstwie spraw.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s