In vino veritas?

Zobaczyłem dzisiaj ulotkę reklamującą trwający właśnie w pewnym centrum handlowym targ produktów regionalnych. Pośród różnych kategorii zachwalanych na ulotce były też miody pitne.

To mi przypomniało, że niedawno, być może na potrzeby polskiej prezydencji w Unii, trzeba było wymienić różne rzeczy, które są nasze polskie narodowe (lub w przybliżeniu coś takiego, nie interesowałem się zbytnio) i jakiś geniusz jako narodowy trunek podał wino. Wino? W Polsce?1 Ja wiem, że się nie znam na alkoholach, ale zawsze mi się zdawało, że u nas od zawsze piło się miodek, chyba że się było pospólstwem, to się żłopało gorzałę.

To mi przypomniało, że w czasach starożytnych jednym z głównych towarów napędzających handel w Republice Rzymskiej było wino, eksportowane z cywilizowanej Italii do barbarzyńskich i dzikich Celtów na północy. To spostrzeżenie wywołało pewien zgrzyt i dysonans, albowiem w dzisiejszych czasach wino zdaje się być symbolem Francji (dawniej: Gallia Transalpina), a nie Italii (obecnie: Włochy), podczas gdy symbolem kulinarnym Włoch zdaje się być niewątpliwie pizza (i spaghetti). To chyba jest przykład zjawiska zwanego „inwersją”, które wymyśliłem sobie i nazwałem przed paroma sekundami. (Innym przykładem rzeczonego zjawiska jest Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego, czyli tego, które przyczyniło się zasadniczo do upadku Cesarstwa Rzymskiego Tego Właściwego.)

To mi przypomniało, że mam ochotę na „Steal This Album!” System of A Down. „What a splendid pie, / Pizza- pizza pie, / Every minute, every second, / Buy, buy, buy, buy, buy.”


1 „Tygrys? W Afryce?”

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s