Dzień po urlopie

Kierownikodyrektor: No i jak, wypoczęty?

Ja: [ziewając i przeciągając się ze stękiem] Czy ja wyglądam… na wypoczętego…?


Kierownikodyrektor: Chciałem powiedzieć M., żeby to poprawił, ale on – tu M. energicznie kiwa głową z szelmowskim uśmiechem – powiedział, że nieee, żeby poczekać na ciebie, bo ty tak się na tym znasz i będziesz cały szczęśliwy, że się tym zajmiesz…


Pan S.: [odchodząc od umywalki w innej części Gmachu] O! Cześć! A jednak nas czasem odwiedzasz!

Ja: [wita go skinięciem głowy i lekkim uśmiechem]

Pan S.: I jeszcze ani razu się nie odezwałeś!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s