Głupie pytania, część 107.

Czy to normalna procedura, że gdy impreza przeciąga się do piątej w nocy, to sąsiedzi wykręcają korki do mieszkania, w którym się ona odbywa?

[Kto, ja? Ja imprezowałem do piątej w nocy?? ;)]

Reklamy

11 thoughts on “Głupie pytania, część 107.

  1. Prawie tak zabawne jak włączenie alarmu przeciwwłamaniowego u siebie i wyjście na spacer :)

    Mój kumpel, gitarzysta, miał sąsiada, który pracował po nocach i mu strasznie przeszkadzało poranne granie. Któregoś ranka sąsiad włączył alarm i siedział w stoperach. No to kumpel zadzwonił po policję i zgłosił włamanie :D

    Polubienie

  2. Z alarmem też niezły problem, a co do bezpieczników, u mnie do skrzynki nawet kluczyka nie ma, więc dostęp do nich ma każdy. Najlepszy numer wywinął mi sąsiad z góry, kiedy wyłączył mi prąd o północy, w sylwestra (bo on chce się wyspać :D)

    Polubienie

  3. znajomy akustyk zastosował metodę jak mówił bezkonfliktową. Tzn. kierował głośniki na mieszkanie irytującego sąsiada i puszczał dźwięki w niesłyszalnych dla ucha częstotliwościach. Ponoć godzinka takiej "muzyczki" i całodzienna migrena gwarantowana

    Polubienie

  4. Och, moi drodzy, technik "walki miejskiej" jest mnóstwo… że wymienię tylko dwie.

    1. Amoniak w szparę pomiędzy próg i drzwi.
    2. Znalezione gdziekolwiek psie łajno pakujemy do papierowej torebki, całość ustawiamy na wycieraczce sąsiada o, powiedzmy, 7 rano, dzwonimy, podpalamy i uciekamy. Pierwszą reakcją nieprzytomnego człowieka o poranku, widzącego palącą się torebkę na wycieraczce, będzie z pewnością próba zadeptania płomienia.

    Oczywiście for educational purposes only, sam oczywiście tylko o takich słyszałem :P

    Polubienie

  5. @luni: do prawdy ciekawy pomysł. Pytanie tylko, jak to miało pomóc na irytującego sąsiada? Oczywiście nie mogło, no chyba, że właśnie, jak go łep napierdzielał, to był bardziej irytujący (się i innych) ;)

    No ale z niektórymi to pewno normalnie się nie da ;)

    Polubienie

  6. Aaa, istotne tu jest wtrącenie o "załatwianiu kluczyków". Pozostaje rewanż i sabotaż np. plomb sąsiada, mistyfikacje i inne tajemnicze działania.

    Swojego czasu miałem za sąsiada emerytowanego milicjanta (takiego z mentalnością rodem z PRL-u), który w niedzielę o 7 rano potrafił się dobijać do drzwi, żeby wyrazić swoją dezaprobatę dla imprezy, która miała miejsce kilka dni wcześniej.

    Polubienie

  7. Zgodnie z przepisami skrzynka licznikowa *musi* być na zewnątrz mieszkania. Nawet jak w starym bloku zrobisz remont generalny, to powinieneś ją tam wynieść (a co na to wspólnota, to inna para kaloszy). Tradycyjnie z takiej skrzynki można pozbawić delikwenta prądu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s