„Prometeusz”: recenzja w czterech słowach

Ridley na starość ogłupiał.

Reklamy

12 thoughts on “„Prometeusz”: recenzja w czterech słowach

  1. Może trochę uzupełnię: jako film jest efekciarski i przewidywalny; natomiast merytorycznie ("science") dostaje pałę z minusem nawet jak mu się da poważną poprawkę na "fiction".

    Polubienie

  2. Nie oglądałam i nie wybieram się do kina…
    Mam wrażenie, że to może być KOLEJNY film na zasadzie: "wielkie widowisko ze świetnymi zdjęciami i efektami, w którym najsłabszym ogniwem jest scenariusz" :/ Ostatnio takich "dzieł" jest coraz więcej, kino amerykańskie niestety niemiłosiernie zjada swój ogon, same sequele, prequele, nowe wersje, same Batmany, Spidermany i efekciarsko zrobione baśnie… Skusiłam się na "Królewnę Śnieżkę i Łowcę" (pierwszy raz w życiu poszłam sama do kina:)) – zdjęcia i muzyka świetne, klimat super, ale scenariusz – bez komentarza. I po co tam był ten cały Łowca??

    Polubienie

  3. "Śnieżkę" widziałem tylko w zapowiedziach. Byłem sceptyczny ;) Dla mnie symbolem upadku amerykańskiego kina jest ten film z Lincolnem polującym na wampiry. No po prostu yyyyyy?!? ;)

    Polubienie

  4. O geez. Faktycznie. Ja tam się nie znam. Nowości filmowe oglądam kilka lat po ich premierze. Niektórych filmów w ogóle nie znam, w ogóle o nich nie słyszałem i zapewne wielu z nich nigdy w życiu nie obejrzę. Ale akurat w tej sytuacji nie sądzę, bym (s)tracił coś ważnego.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s