Kocia szkoła wychowania

U mnie w domu prawie zawsze były jakieś koty. Teraz również mam dwa. I po tych wszystkich latach karmienia, rozpieszczania, bawienia się z nimi, noszenia na rączkach, karcenia, gdy zrobią coś głupiego i obserwowania z bezgraniczną miłością – dzisiaj sobie uświadomiłem, że chyba muszę już zacząć się nastawiać, żeby się pilnować, żeby na swoje własne dzieci (kiedy/jeśli już do tego dojdzie) nie wołać „kici kici!”…

3 uwagi do wpisu “Kocia szkoła wychowania

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s