Moja walka z wiatrakami

Jestem w dużym stopniu rozczarowany rozwojem przemysłu komputerowego. Kiedyś komputery jakie znamy dzisiaj, a jakie wówczas nazywano „mikrokomputerami”, nie nadawały się prawie do niczego. Wolne to było, wszystko było kwadratowe i (jeśli się miało pecha nie mieć Amigi) miało w porywach do 16 kolorów. Nietrudno zatem zrozumieć skąd w takich warunkach wziął się pęd ku prędkości. Nowy komputer był dwa razy szybszy od poprzedniego, ale zawsze chciało się więcej.

Moje rozczarowanie jest tym, że ten wyścig trwa nadal.

Mój komputer nie ma jeszcze 10 lat, ale powoli, powoli się do tego wieku zbliża. Jestem niewątpliwie tzw. „komputerowcem”, a do tego programistą, i wedle wszelkich prawideł funkcjonowania wszechświata powinienem mieć na biurku najbardziej wypasiony ostatni krzyk geeczej mody. Ale nie mam. Mam trochę pokracznego potworka Frankensteina, który oprócz starego (antycznego, wręcz) procesora ma mocno zwiększoną ilość pamięci, jeden z pierwszych modeli SSD (najlepsza inwestycja, jaką można zrobić, to zakupić SSD – a nie nowszy, szybszy procesor), oraz nowy wiatrak. Co prawda nie zagram na nim w najnowszą strzelankę, zresztą dawno z nich wyrosłem, ale poza tym jest wystarczająco dobry. I teraz co mi się marzy to posurfować trochę po drugiej stronie fali generowanej przez prawo Moore’a – marzy mi się komputer, który ma taką samą moc obliczeniową, ale jest mniejszy, chłodniejszy i NIE MA ŻADNYCH WIATRAKÓW. To jest możliwe. Kartę graficzną już taką mam. Ale procesorów nikt takich nie produkuje, przynajmniej nie na komputery biurkowe. Uważam, że to skandal.

NIENAWIDZĘ WIATRAKÓW!!!!!!

Dodane później: no i kurna zapomniałem po co ja w ogóle to piszę ;) Otóż natrafiłem na promyk nadziei: ASUS Chromebox: Fanless Haswell in a NUC-like Form Factor. Aż mi serducho zabiło mocniej ;)

Reklamy

13 thoughts on “Moja walka z wiatrakami

  1. Jeśli wyrosłeś ze strzelanek, to strzelam, że masz grubo po 50. :D

    Bezwiatrakowe są, ale jest ich jak na lekarstwo i czasami są bardzo skrojone lub po prostu drogie w porównaniu z możliwościami. Ale są też z wiatrakami ale na tyle dobrze zgranymi, że przez większość czasu dysk generuje więcej hałasu. Mam Macka Mini i wiele można mu zarzucić ale nie to, że jest głośny. Na pewno nie ma czego porównywać do standardowego blaszaka pod względem wydajność/cena, ale przynajmniej przez większość czasu trzyma wentylator na kłódkę. ;)

    Z lapkiem to samo, nie jest to jakaś super konstrukcja, pod obciążeniem leci jak odrzutowiec, ale przy standardowym klepaniu jest cichy jak należy.

    No i zawsze zostaje jeszcze WC.

    Lubię to

  2. Dysk? Jaki dysk? ;)

    Widzisz, cała rzecz się rozchodzi o to, że producenci cały czas celują w rynek "SZYBCIEJ! SZYBCIEJ!", a ciche, wystarczająco szybkie są postrzegane jako nisza. Do tego bardzo mała, nawet jak na niszę.

    Lubię to

  3. > Jeśli wyrosłeś ze strzelanek, to strzelam, że masz grubo po 50. :D

    Pozwól, że Cię rozczaruję: z gier, szczególnie ze strzelanek, można wyrosnąć dość szybko (czasem tylko z sentymentem wzdycham do starego tytułu w 256 kolorach – czytaj: Fallout 2). I to wszystko może się wydarzyć jeszcze przed 30-ką, więc grubo na 20 lat przed Twoją prognozą ;)

    Lubię to

  4. moje liczydło małe nie jest ale podejrzewam że wiatrak z kseona mógłbym zdjąć… są radiatory i radiatorzyska ;f

    mam wrażenie że są w produkcji proce mało się grzejące, można na to dać kilo czy dwa radiatora (są takie przewidziane do pracy "swobodnej"), widziałem też zasilacze bez śmigła..

    ja tam wyrosłem ze strzelanek w okolicach matury ;p

    Lubię to

  5. Ej, jeśli nie masz nic przeciwko lekkim starociom, może zainteresuj się sprzętem o nazwie "Igel Winestra"? Robi u mnie z powodzeniem za domowy serwer już od ponad pół roku bez przerwy ;) Sam byłem zdziwiony, jakie to cudo jest ciche… Ewentualnie, może cokolwiek innego z gatunku thin clienty/terminale?

    Lubię to

  6. Właśnie chciałem powiedzieć, że jakiś laptopowy procek + mini-itx mogą dać radę. Ale nie wiedziałem, że da się aż do i3/i5 dojść. Zarąbisty domowy serwerek/pudełko do streamingu da się z tego zrobić (nie wspominając o stacji roboczej).

    Lubię to

  7. Chłodzenie na wodę też wymaga pojemnika chłodzonego powietrzem. Tyle tylko, że wtedy można się pokusić o naprawdę duże i wolne wiatraki.

    Ja kupiłem obudowę Chieftec BA-01B-B-B, do tego wiatraki 2 x Be Quiet SilentWings USC 120mm + 3 x Be Quiet SilentWings USC 92mm i maty wyciszające Be Quiet. Na procesorze mam Be Quiet Dark Rock Advanced C1. Zasilacz kupiłem w standardzie 80 PLUS Gold. Dysk SSD. Wszystkie wiatraki pracują na napięciu niższym, niż standardowe. I jest dobrze.

    Komputer słyszę tylko wtedy, gdy podepnę pod niego tradycyjny dysk mechaniczny, rozkręcę TwinFrozrIII na karcie graficznej lub zacznę pisać na klawiaturze mechanicznej :>

    Komputer służy mi do klepania kodu i słuchania muzyki w otwartych słuchawkach.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s