„Śmiertelne zauroczenie”: wrażenia

Widzicie drodzy państwo, jestem typem osoby, która nie widziała rzeczonego filmu aż do 25. rocznicy jest premiery. Wcześniej – dlatego, że jestem trollem jaskiniowym i na dobre rzeczy trafiam przez przypadek, a nie dlatego, że są częścią otaczającej mnie kultury. Później – dlatego, że widząc polski tytuł nigdy bym go nie skojarzył z filmem godnym obejrzenia. A widząc oryginalny tytuł („Heathers”) nigdy bym go nie skojarzył z polskim tytułem. I to tyle w kwestii komentarza do wrażenia: pozytywne.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s