Głupie pytania, część 137.

Gdybym stracił pamięć i ktoś mi opowiadał o mnie i o moim życiu, to czy chciałbym ponownie zostać tą osobą, o której mi mówią?…

[W jakim stopniu naszą świadomość kształtuje pamięć? Czy miałbym takie same lęki i zahamowania? Czy nadal lubiłbym swoje koty??]

Reklamy

9 thoughts on “Głupie pytania, część 137.

  1. >Czy miałbym takie same lęki i zahamowania?

    Nie. Kiedyś czytałem o kazusie kobiety, która straciła pamieć i przemieniła się z zawstydzonej, szarej myszki w kobietę pewną siebie i wiedzącą czego chce. Niestety nie pamiętam źródła. ;-)

    Ps. koty ssą.

    Lubię to

  2. Pewnie nie był byś tym samym, bo lęki i zachowania wynikają z naszych wspomnień.

    Czy chciałbyś ponownie zostać tą sama osobą? To chyba zleży od opowieści jakie usłyszysz. Ale nie wydaje mi się, żeby bez pamięci było możliwym stanie się nim. Jesteśmy tym co wiemy (między innymi). Dlatego np. nie ma już pewnie 10-letniego Jezucha, czy Sigvatra na ziemi i oni nie powrócą.

    Btw, ten motyw pojawiał się w grze "Planescape: Tortment", gdzie główny bohater wiódł wiele żyć (bo po każdej śmierci traci pamięć) i wiele z nich było diametralnie od siebie różne.

    Lubię to

  3. Z tego co wyguglałem, zauważalne zmiany osobowości po amnezji zdarzają się bardzo rzadko – mniej niż 1% przypadków, a i to nie ma pewności, czy przyczyną była utrata pamięci, czy jakieś dodatkowe uszkodzenie mózgu. Z czego można wnosić, że albo wspomnienia nie decydują o naszej osobowości, albo ich wpływ na osobowość utrzymuje się nawet pomimo ich utraty – osobiście skłaniałbym się ku tej drugiej opcji.

    A kotów spróbowałbyś nie lubić – szybko by Ci odświeżyły pamięć;-).

    Lubię to

  4. > Z tego co wyguglałem, zauważalne zmiany osobowości po amnezji zdarzają się bardzo rzadko – mniej niż 1% przypadków

    A były to przypadki całkowitej amnezji?

    Lubię to

  5. Już pozamykałem strony i musiałbym się przekopać przez historię, ale chyba nie było to zaznaczone, więc pewnie chodziło o przypadki amnezji w ogóle.

    Lubię to

  6. Ogólnie mówi się, że geny nie determinują kim jesteśmy. Stanowią jakąś podstawę, ale nie są wyrokiem. Zatem to nasze przeżycia, wychowanie czynią nas tymi kim jesteśmy. Ergo: utrata wspomnień to mały reset nas samych. Przynajmniej mnie się tak wydaje :)

    Lubię to

  7. Żaden reset, ponieważ nawet jeżeli tracimy coś ze świadomej pamięci (czy to w wyniku uszkodzeń fizycznych, czy działania psychicznych mechanizmów), to nadal pozostaje to w podświadomości i stamtąd oddziaływuje nadal. Człowiek jest trochę jak ziemia: przez lata wiatr nanosi kolejne i kolejne warstwy, ale to, co przysypane nie znika, lecz pozostaje. Czasem można się do tego dokopać i wówczas daje znać o sobie. Czasem kryje się głęboko, a czasem dużo płycej niżby się na pierwszy rzut oka wydawało. ;)

    Lubię to

  8. > Żaden reset, ponieważ nawet jeżeli tracimy coś ze świadomej pamięci

    No tak, nie wiem czy jest możliwa taka totalna utrata całej pamięci, ale w moich dywagacjach do takiego stanu się odnosiłem.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s