No i kicha

Rozgrzewa mnie do czerwoności. Porwała moje ciało i dotarła do każdej końcówki nerwowej. Leżę bez tchu na łóżku w jej objęciach… Od gorączki kiszki się skręcają, a ja myślę tylko o jednym – czy dojdę na czas…. do łazienki.

Nie jest fajnie…

Reklamy

One thought on “No i kicha

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s