Czyn społeczny i martyrologia

Parę dni temu zauważyłem, że kiełbasa wyborcza remont placyku przy MOK-u w mej mieścinie został zakończony dokładnie na czas obchodów święta niepodległości – normalnie czyn społeczny jak za dawnych czasów. Następnego dnia więc potruchtałem zobaczyć co tam Władza wymyśliła na tą okazję i dowiedziałem się, że….

…jest to święto kościelne??

[Mądre sentencje św. Papieża Wiadomo Którego na ścianie, pan w czarnej sukni przed mikrofonem, młodzież zawodząca coś, co chyba należy nazwać pieśniami patriotycznymi… Czy ja mogę grzecznie prosić o jakieś święto Polskości, które jest wesołe? Ale przynajmniej nie było naparzania się lewych i prawych.]

Reklamy

3 thoughts on “Czyn społeczny i martyrologia

  1. Lewi ponaparzali się sami, dzień wcześniej. Przynajmniej w Warszawie. "Prawi" naparzali się 11, ze wszystkimi, oberwało się nawet proprawicowej tv republika ;-)

    Polubienie

  2. > Czy ja mogę grzecznie prosić o jakieś święto Polskości, które jest wesołe?

    A kto ci każe płakać w Dzień Niepodległości? Raduj się, pogoniliśmy ruskich (wiem, że to nie tak, ale co szkodzi, wszak i tu i tu Piłsudski).

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s