„Pod skórą”: wrażenia

W tym przypadku słowo „wrażenia” jest szczególnie na miejscu, ponieważ film jest niemal (niemal!) do bólu impresjonistyczny. Kino na wskroś europejskie – istna wręcz tarkowszczyzna, tyle że bez niekończących się, przeintelektualizowanych monologów. Ba! Dialogów prawie wcale tam nie ma. Zatem bez łopatologi, ale to nie szkodzi, bo nie ma też ukrytego piątego dna (czyt.: pretensjonalności). Tak czy siak, przysłowiowa Współczesna Młodzież wychowana na bayhemie nie zrozumie ani języka kina, ani przekazu (nawet bez tego piątego dna). A to, że ja zrozumiałem i jedno, i drugie, musi znaczyć, że film jest albo beznadziejnie płytki, albo fantastycznie dobry. Na które to dwa obozy zresztą zdają się dzielić recenzje krytyków.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s