Kilka spostrzeżeń muzycznych zaczętych pół roku temu

Kawaleria Cavalerów: Nie ma w tym ani specjalnej finezji kompozytorskiej, ani wykonawczej, a jednak coś w tym jest. Duszny klimat „I, Barbarian”, złowrogie pohukiwanie w „Cramunhão”… Czasem miło wpaść pod pędzący walec drogowy.

Björk z ludzką twarzą?: Björk nagrała płytę, której da się słuchać? ;) (Ledwo ledwo, ale jednak.) Tak, wiem, ciężko spodziewać się, żeby wielbiciel blackdeathsludgepostmetalu potrafił zrozumieć Björk. Ale staram się!

Z pewną dozą naiwności: Łomot, ale z francuskim szykiem. Klimat, ciężar i elegancja w jednym kociołku – takie coś to tylko we Francji. Teraz wszystkie inne zespoły jawią mi się jako nieokrzesane dzikusy ;)

Cała prawda o korniszonach: Mówili, że Chris Cornell poszedł w końcu po rozum do głowy. Jakoś dobrnąłem do końca, chociaż nie wiem jak to zrobiłem, że nie zasnąłem. Tak, wiem, płyta jest dojrzała i subtelna, ale ja się wynudziłem okropnie. Jak ktoś lubi to niech sobie posłucha, ja wolę Katatonię.

Reklamy

One thought on “Kilka spostrzeżeń muzycznych zaczętych pół roku temu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s