Big Short: wrażenia

Idąc na ten film nie bardzo wiedziałem czego się spodziewać, mimo tego, że przeczytałem recenzję czy dwie. I być może ten brak oczekiwań spotęgował ostateczne wrażenie, że jest to jeden z najważniejszych filmów jakie widziałem w ostatniej dekadzie. Prawda, były już filmy o kryzysie z 2008 roku, ale żaden nie był filmem, na który się chodzi jak na Bonda czy jakiś inny thriller szpiegowski. A na ten można! Wydało mi się fascynujące, że z tak hermetycznego, wręcz ezoterycznego tematu udało się zrobić ekscytujące, fascynujące dzieło, a do tego ważne jak mało które, bo uświadamiające ostatecznie wszystkim dotąd niezdecydowanym na jakim piramidalnym kłamstwie zbudowany jest współczesny system finansowy (przynajmniej tam w Ameryce). Świetni aktorzy, świetne postacie, świetna realizacja, akcja cały czas trzymająca w napięciu i duża dawna gorzkiego humoru, tak jakby twórcy zrobili numer a’la Kubrick przy „Doktorze Strangelove” i uświadomili sobie, że rzecz jest zbyt absurdalna, żeby zrobić poważny film.

Polecam każdemu, nawet jeśli marzenia o tym, że wobec kogokolwiek zostaną wyciągnięte jakiekolwiek konsekwencje to marzenia ściętej głowy o musztardzie po obiedzie (po ptokach).

3 uwagi do wpisu “Big Short: wrażenia

  1. Aaron Sorkin napisał scenariusz do tego filmu, za co został nagrodzony tydzień temu Globem, więc dialogi na pewno są kapitalne. Zachęciłeś mnie żeby wybrać się do kina.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s