Generująca największy dysonans poznawczy rzecz, jaką obejrzałem w tym roku

Wszystko co wiedzieliśmy o uprawie roślin to kłamstwo! (?)

Caleb Harper: This computer will grow your food in the future

Okej, kolo wynalazł farmy hydroponiczne. Czytaliśmy powieści fantastycznonaukowe więc w najlepszym razie unosimy jedną brew jak Spock. Ale jeśli mu wierzyć, to okazuje się, że rośliny nie potrzebują gleby. Co więcej, rośliny rosną kilka razy szybciej bez gleby. Ostatnie dziesięć tysięcy lat rolnictwa to spisek właścicieli ziemskich! (Tego nie powiedział, ale to oczywisty wniosek.) Ale załóżmy. Wyobraziłem sobie że pakujemy produkcję żywności do takich „centrów danych”. Stanął mi przed oczami obraz nieświeżo wyglądającego osobnika o pustym spojrzeniu i pociągającego nogami jako alegoria miasta, które zwolnione z tyranii gruntów rolnych może wreszcie się rozleźć po całej planecie. „Spraaaaaaawwwwwl!!

A tak poważnie to ów kolo się zarzeka że tak wyhodowane rośliny są smaczne. Ale „smaczne” w ustach Amerykanina ma wyjątkowo małą moc przekonywania. (Jak mam wierzyć komuś, kto twierdzi że hamburger i kurczak z KFC utopiony w morzu keczupu to najlepsze jedzenie na świecie?) Może smaczne w porównaniu z pomidorem wyhodowanym na ściółce z włókna kokosowego. Ale też może rzeczywiście jest to dużo lepsze niż taki pomidor. Nie wiem, nie próbowałem. Może. Ale jestem trochę sceptyczny.

[Tak, wiem. Nie musi być smaczne jeśli problem brzmi „wyżywić 10 miliardów ludzi jak najmniejszym kosztem”. Dorzuci się glutaminianu i po kłopocie (jeśli rzeczywiście będzie kłopot).]

2 uwagi do wpisu “Generująca największy dysonans poznawczy rzecz, jaką obejrzałem w tym roku

  1. To nic nowego. Rośliny nie potrzebują gleby. Potrzebują słońca, wody, dwutlenku węgla i składników odżywczych – soli mineralnych, z których większość jest w wodzie.

    Problem jest w tym ‚większość’ – np. soli azotowych w wodzie źródlanej jest znikoma ilość. W deszczówce składników mineralnych nie ma właściwie wcale. Tu z pomocą przychodzi „gleba”, a przede wszystkim jej mikroflora i resztki poprzednich pokoleń roślin i zwierząt. Mikroflora zapewnia recycling tych resztek odzyskując potrzebne roślinom składniki mineralne.

    Człowiek jednak nie lubi zostawiać resztek (nawet słomę się wywozi z pół), ani czekać aż natura zrobi swoje (na rozłożenie słomy trzeba by trochę poczekać), więc uzupełnia braki nawozami sztucznymi. Jeżeli jest w stanie dostarczyć wszystkie składniki potrzebne roślinom, to „gleba” zostaje właściwie tylko „tym czymś, co trzyma korzenie”. I może być zastąpiona czymkolwiek.

    A ‚cokolwiek’ może mieć swoje zalety ponad to co w naturalnej ziemi. Może być sterylne – bez potencjalnie chorobotwórczych (dla roślin) mikroorganizmów. Dowolnie można dobrać jego gęstość, czy przepuszczalność. Itd. itp.

    Co do smaku… podejrzewam, że bardziej niż brak naturalnego podłoża bardziej mu szkodzi przyspieszony rozwój i zwiększone plony. Jeśli ktoś w 3 miesiące wyhoduje warzywo, które normalnie potrzebuje 6 miesięcy i jeszcze otrzyma dwa razy większy plon, to oczywiście więcej zarobi, ale na czymś się to odbije.

    Polubienie

  2. Widzisz, ja niby to wiem, ale to jest takie uczucie w rodzaju "nie, to niemożliwe, nie może tak być!" podczas gdy wszystko wskazuje że jednak może ;) To jest właśnie dysonans poznawczy. I żeby nie było, ja się nie nabijam z tego pomysłu (zdaje się że trochę tak mi wyszło). Byłoby wspaniale gdyby się dało całą produkcję żywności "zapakować" to wielkich hal, tylko ja bym wolał żeby te ogromne obszary dotychczas przeznaczone pod uprawy zostały oddane naturze a nie miastom. No i żeby nie ucierpiała na tym (bio)różnorodność tego co jemy. Bądź co bądź przemysłowa produkcja lubi jeśli jest tylko jeden rodzaj ziemniaków (ten najbardziej "wydajny"), jeden rodzaj marchewek, rzodkiewek i bananów (te to nawet nie tylko są jednej odmiany, ale wszystkie są klonami!). Cóż, mogę lubić poszczególnych ludzi, ale jestem skrajnie pesymistyczny wobec nas jako gatunku :)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s